Spora część zamków, jakie powstały w Walii miała na celu umocnienie aparatu opresyjnego Anglików, którzy dokonali podboju tamtych terenów. Naturalną koleją rzeczy jest, że kraj dokonujący aneksji musi zaprowadzić nowe porządki. Zwykle pod postacią twardego prawa. Musi stłumić wszelkie przejawy oporu i partyzantki aby móc w spokoju zbierać podatki i sądzić lokalną ludność. W średniowieczu do tego celu doskonale nadawały się zamki i grody, w których stacjonowało regularne wojsko na usługach nowego króla. Dlatego też Powis Castle jest unikatowy, jak na zamki walijskie. Powstał on za zgodą króla Edwarda I, a zbudował go walijski szlachcic. Jak to się stało, że Anglicy wyrazili zgodę na postawienie twierdzy? Czemu w środku nie można robić zdjęć? Co wspólnego ma Powis Castle z Watykanem i Pompejami? Jeśli jesteście ciekawi odpowiedzi czytajcie dalej. Koniecznie również zostawcie komentarz pod wpisem i kliknijcie kciuk w górę, jeśli wam się spodobała historia, którą wam przedstawiliśmy.

 

warownia, zamek, dziedziniec, pomnik zwycięstwa, bluszcz, lato,
W tym budynku znajduje się galeria z obrazami i przedmiotami przywiezionymi z Indii. W tym również miejscu można robić zdjęcia.

 

Wszystko zaczyna się od wojny

 

Początków Powis Castle należy upatrywać w drugiej połowie XIII w. Dokładnie w trakcie dwóch kampanii wojennych prowadzonych przeciwko rdzennym mieszkańcom Walii. W 1277 r. oraz w 1282 r. król Anglii, Edward I podbił Walię i całkowicie wcielił ją do Anglii. Można się spierać czy tak na prawdę dołączenie to miało miejsce wtedy, czy dopiero w 1542, kiedy zostały wydane “Laws in Wales Acts”. Pozostawmy jednak te rozważania historykom, gdyż nie to jest najważniejsze. Najważniejsze dla nas jest, że od 1282 r. Walia faktycznie podlegała Królestwu Anglii. Jak to zwykle bywa, w trakcie najazdu jednego państwa na drugie zawsze znajdą się osoby gotowe współpracować z agresorem (vide postać Kmicica w Potopie, który początkowo służy u Radziwiłła, jednak później się rehabilituje). Tak też było i w tym przypadku. Ówczesny szlachcic Gruffydd ap Gwenwynwyn (Tak, to walijski. My też go nie rozumiemy, chociaż Ania ma zapędy na zrozumienie 🙂 ) lord Powys poparł dążenia Edwarda mające na celu podbicie Walii. Za swoją wierną służbę król zgodził się aby nowy baron de la Pole (Gruffydd przyjął nazwisko “de la Pole”) wzniósł siedzibę dla swojego rodu. W takich okolicznościach powstał właśnie Powis Castle.

 

zamek z czerwonej cegły, balkony, ogród edwardiański, renesans, forteca
Czerwony zamek góruje nad okolicą i ogrodami.

 

Z powodu pogarszającego się stanu zdrowia kontrola nad rodziną przechodziła coraz mocniej w ręce syna Gruffydda, Owena. Kiedy w 1287 ojciec umiera to właśnie Owen staje się pierwszym Lordem Powis.

Kolejne lata w zasadzie nie przedstawiają się w historii Powis Castle ciekawie. Ciężko również znaleźć na ich temat cokolwiek co mogłoby przykuć uwagę na dłużej. Generalnie rzecz biorąc zamek przechodził po prostu z rąk do rąk, z jednej rodziny do drugiej. Zależnie od tego czy w linii dziedziczenia był potomek męski czy nie. Przeskoczmy zatem zwinnie, mniej więcej 500 lat do przodu, do czasów gdy forteca trafia w ręce prawdopodobnie najbogatszej rodziny w Zjednoczonym Królestwie.

 

 

obrazy, malarstwo, skóra tygrysa, antyczne meble, kandelabr, antyki, książki, biblioteka, obraz olejny
Podłużna galeria sprawia niesamowite wrażenie.

 

maharadża, radża, sułtan, islam, hindus, indie, sulejman, otoman, obraz olejny, portret, pasza

 

Pierwszy milion trzeba zarobić uczciwie (albo ukraść).

 

W 1784 r. córka Lorda Powis, Lady Henrietta Herbert wychodzi za mąż za Edwarda Clive’a, najstarszego syna Lorda Roberta Clive’a. Robert był gubernatorem Bengalu i człowiekiem, który wprowadził brytyjski kolonializm w Indiach. Uznawany jest za jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii wojskowości w Zjednoczonym Królestwie. Obecnie krytykowany przez historyków za ustanowienie wysokich podatków, bezwzględność i doprowadzenie do klęski głodu przez zintensyfikowanie rolnictwa. Przeciwko niemu toczył się proces przed parlamentem, jednak nie dożył jego końca popełniając samobójstwo. Zanim jednak umarł zgromadził bajeczną fortunę w postaci pieniędzy, dzieł sztuki, nieruchomości i sowitej, dożywotniej pensji. Wiele z jego skarbów miało mocno wątpliwe pochodzenie. Część została mu podarowana przez radżów. Inne pochodziły zapewne z grabieży. Natomiast proweniencja pozostałych pozostaje zagadką do dziś.

Jakkolwiek czyny Roberta zasługują raczej na potępienie to pieniądze, które odziedziczył Edward, a później jego wnuk, również Edward, pozwoliły na przeprowadzenie poważnych napraw. Umożliwiły również znaczne powiększenie i doprowadzenie do porządku zapuszczonego ogrodu. Poza tym do zamku zostały sprowadzone dzieła sztuki i meble, których właścicielem był Robert.

Zamek Powis otrzymał nowe życie.

 

broń, miecze, kordy, szable, puginał, łóżko, szezlong, leżanka, indie, hindusi, namiot, pika, halabarda, dzida, gablota, zabytki, artefakt, muzeum
W galerii obok zamku można również podziwiać wspaniałą kolekcję przedmiotów przywiezionych z Indii

 

 

Ostatni właściciele i darowizna

 

Kolejne prace rewitalizacyjne zostały przeprowadzone przez Georga Charlesa Herberta i jego żonę Violet. George zajął się wnętrzem zamku i położył instalację elektryczną, centralne ogrzewanie oraz doprowadził bieżącą ciepłą wodę. Poza tym przedekorował większość pomieszczeń do XVII w. stylu. Kiedy George szalał we wnętrzach jego żona zajęła się tym co było na zewnątrz. Przez 18 lat wprowadzała w życie swoje wizje, które ostatecznie doprowadziły do stworzenia ogromnych i bardzo typowych, jak na Edwardiańską erę, ogrodów.

Niestety George doświadczył w swoim życiu wielkiej tragedii. W 1916 r. w bitwie nad Sommą ginie jego najstarszy syn. Następnie, w 1929 r. Violet traci życie w wypadku samochodowym. Natomiast w 1942 r. młodszy syn Mervyn umiera w trakcie pełnienia służby, w katastrofie lotniczej. W obliczu braku bezpośrednich spadkobierców, George decyduje się na przekazanie w testamencie Powis Castle pod zarząd National Trust.

 

panorama, ogordy, góry, rzeżba, balkon
Wspaniały widok na rozległe ogrody poniżej zamku i okolicę.

 

rzeżby, marmur, balustrada kamienna, pasaż, arakady, ogród angielski
Zanim dojdziemy do ogrodów musimy pokonać trasę prowadząca przez szerokie balkony i arkady wypełnione przeróżnymi rzeźbami.

 

szklarnia, walec, kultywator, steampunk, maszyna parowa, ogrodnictwo
W Powis Castle znajdziemy również wystawę starego sprzętu ogrodniczego, jaki używany był ponad 100 lat temu.

 

Powis Castle współcześnie

 

Obecnie Powis Castle może zaoferować wam niezliczone dzieła sztuki zdobiące wnętrze oraz niezwykle piękne ścienne i sufitowe malowidła (naszym zdaniem dorównują swoją wspaniałością tym, które możemy podziwiać w Hampton Court Palace). Znajduje się tu największa w Wielkiej Brytanii, kolekcja przedmiotów przywiezionych z Indii i dalekiego Wschodu. Jest to oczywiście bezpośrednia spuścizna Roberta Clive’a. Jak wspomnieliśmy wcześniej pochodzenie wielu z tych artefaktów nie jest do końca jasne i to może być powód, dla którego nie wolno robić zdjęć w zamku. W końcu ktoś mógłby się o coś upomnieć. Dodając jednak słowo na osłodę, można do woli robić zdjęcia w budynku obok warowni. Tam również znajduje się spora kolekcja ogromnych obrazów i różnych precjozów. Oczywiście poza sztuką Indii znajdziecie też masę innych okazów historycznych. Warto wspomnieć o takich rzeczach jak: 12 marmurowo – jaspisowych popiersi wielkich cesarzy Rzymu, pochodzących z samych początków XVIII w; bogato zdobiony, marmurowy stół (rzekomy dar od Papieża), który sięga połowy XVI w; niezwykła figura kota i węża, która datowana jest na I w. p.n.e. – II w. n.e. (podobne przedstawienia, tylko na mozaikach odkryto również w Pompejach i Rzymie) oraz oczywiście niezliczona ilość obrazów, mebli, ubrań, rzeczy użytkowych, broni, listów i książek.

Oczywiście to nie jest wszystko, ponieważ jeśli dobrze zaplanujecie swoją wizytę, będziecie mieli okazję uczestniczyć w wycieczce z przewodnikiem lub w jednym z wielu wydarzeń, jakie odbywają się co roku na zamku.

 

 

 

rzeżba, dziewczynka, ptak, postument, marmur
Czy wy też macie wrażenie, że ta dziewczynka zaraz rzuci ptakiem o ziemię?

 

antyczna rzeżba, ogród włoski, trawnik angielski, epoka edwardiańska, żywopłot, bluszcz

 

powis castle, kamienne schody, wieża, czerwona cegła, renesans, średniowiecze

 

furtka, żelazna krata, bramka, sekretne przejście, ukryte drzwi, wnęka
Jak się okazuje, na zamku można również znaleźć sekretne przejścia.

 

Informacje praktyczne

 

Powis Castle leży w Welshpool, w środkowej Walii, około 23 mile na zachód od Shrewsbury. Dotrzeć tu można oczywiście samochodem, drogą nr A458 ze Shrewsbury lub A483 od strony Chester. Przy zamku znajduje się sporej wielkości parking, także problemów z miejscem raczej mieć nie będziecie. Poza tym możecie zdać się na Arriva Trains Welsh i wybrać podróż pociągiem. Bilet powrotny ze Shrewsbury kosztuje £6,5 a podróż trwa nieco ponad 20 minut. Przejazd z Birmingham wyniesie was £18,7 i zajmie wam 1 godzinę i 25minut. Polecamy wam również skorzystanie z roweru. Jeśli dotrzecie do Shrewsbury powinniście pojechać drogą rowerową nr 81, która doprowadzi was praktycznie do samego zamku. Czas jaki musicie poświęcić na taką wycieczkę to około 2,5 godziny.

Bilet wejścia dla osoby dorosłej to £14,3 natomiast dla dziecka £7,15 i w tej cenie otrzymujecie prawo zwiedzenia zamku jak i spaceru po ogrodach.

Oczywiście zachęcamy was również do zaglądania na stronę National Trust, gdzie możecie sprawdzić aktualne ceny oraz program wydarzeń i imprez aktualnie odbywających się na zamku.

 

 

 

paw, park, zamek, ptak, pawie pióro, szlachta
Jeśli będziecie mieli trochę szczęścia może przyciągniecie uwagę żyjącego tam ptactwa, które łaskawie pozwoli wam się fotografować.

 

Podsumowanie

 

Powis Castle okazał się być trochę brzydkim kaczątkiem. Początkowo nie wywołał u mnie spodziewanych zachwytów, a zakaz fotografowania nieco mnie rozżalił. Natomiast jak tylko przeszliśmy przez wystawę portretów i zobaczyliśmy wspaniałe ścienne malowidła moje nastawienie od razu się zmieniło. Ich bogactwo, skomplikowanie i piękna forma wywierają niesamowite wrażenie. Z pewnością jest to rzecz, która zapisuje się na długo w pamięci. Kolejnym mocnym punktem okazała się być długa galeria z popiersiami cesarzy. Oglądając te rzeźby ma się wrażenie, że patrzy się na żywego człowieka, któremu można zadać pytanie o wspaniałe imperium jakim władał. Oczywiście zamek to nie tylko rzeźby, obrazy czy wielkie sceny na sufitach i ścianach. To również bogato wyposażone pokoje, ze wspaniałymi antykami. To również niezwykła kolekcja artefaktów z Indii i innych miejsc na Świecie. Wreszcie, to również przeogromne ogrody z nowej Edwardiańskiej epoki, która przyniosła masę zmian i tchnęła nowe życie w skostniałe, wiktoriańskie społeczeństwo.

Mamy nadzieję, że spodobała wam się nasza historia Powis Castle i dodacie to miejsce na swoją podróżniczą mapę. Zostawcie nam również facebookowego like’a i napiszcie komentarz. Może sami byliście w tej twierdzy i macie własne przemyślenia, a może zaproponujecie nam nowe atrakcje, które powinniśmy zwiedzić i opisać?

 

Do zobaczenia!

 

zamek ,warownia, twierdza, czerwona cegła, renesans, średniowiecze, brama tylna, powis castle

Powis Castle – paktowanie z najeźdźcą popłaca
5 (100%) 2 votes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *